3 Obserwatorzy
23 Obserwuję
Elilaya

Elilaya

Tajemnica Medyceuszy

Tajemnica Medyceuszy - Michael White Książkę przeczytałam ze względu na Medyceuszy i ze względu na to, że jestem miłośniczką historii. Przeczytałam ją do końca tylko dlatego, że do ostatniej strony miałam nadzieję, że znajdę coś ciekawego, czegoś nowego się dowiem.. cokolwiek.. niestety. Zawiodłam się. W tej książce to sam ród Medyceuszy sprawiał wrażenie fikcyjnego. Mało wiarygodności. Książka nie jest nudna, ale jest słaba, nie jest najgorsza, ale też do arcydzieł nie należy. Jest zbyt wiele wątków zupełnie niepotrzebnych i niczego nie wnoszących do fabuły. Postacie mało wyraziste, trudno się z kimś utożsamić i mało czasu spędzają nad sprawą o jakiej mowa w książce, skupiają się na wszystkim dookoła, a postać Rose moim zdaniem jest tam zupełnie niepotrzebna. Sensacja jakaś tam jest, ale jest jej mało. A pomysł na to, żeby cofać się w czasie, nie jest zły, ale w tym wypadku nie wypaliło, a tylko denerwowało. To wyglądało tak, jakby autor nie mógł się zdecydować o czym pisać więc postanowił pomieszać wszystko w jednym i skacze z tematu na temat. Książka jednak coś w sobie ma, że mimo wszystko chce się ją skończyć. Jakąś tam ciekawość jednak budzi. Plusem jest też to, że nie ma (lub prawie nie ma) nudnych fragmentów i końcówka zaskakująca. No i czyta się w miarę szybko. Można tę książkę potraktować jak rozrywkę, przeczytać gdy nie ma się nic lepszego do roboty i gdy się wam nudzi, ale nie radzę jej traktować jak coś opartego na historii bo się zawiedziecie. Cóż.. nie wiem czy polecam czy nie. Ogólnie mówiąc...książka jest średnia choć sam pomysł na nią nie był głupi.