3 Obserwatorzy
24 Obserwuję
Elilaya

Elilaya

Przed kim uciekamy, Mamo?

Przed kim uciekamy, Mamo? - Perihan Magden Głównym narratorem powieści jest 14 -letnia dziewczynka, której imię jest nie znane, a jej matka nazywa ją pieszczotliwie Bambi, ponieważ ich Biblią jest właśnie książka o jelonku Bambi. W pewnym sensie ta książka, to jakby inna wersja właśnie tej bajki dla dzieci, jest wiele odniesień, dużo cytatów i komentarzy, niewątpliwie autorka inspirowała się Bambim przy pisaniu tej powieści. Książka opowiada o toksycznej miłości matki do córki i o ślepym zapatrzeniu córki w matkę. Matka traktuje swoją córkę jak 5-letne dziecko i ubiera ją jak małą dziewczynkę, dziewczynka wzbudza ogromne zainteresowanie nie tylko przez ubiór, ale również przez swoją wyjątkową urodę. Obie panie zachowują się bardzo dziwnie i podejrzanie, co podkreślają to inne napotkane przez nie osoby, które również wtrącają do fabuły swoje trzy grosze. Obie panie ciągle przed czymś lub kimś uciekają, córka do końca nie rozumie o co chodzi, ale nie wolno jej zadawać pytań, bo to denerwuje matkę, matka natomiast ucieka przed swoją przeszłością, pragnie chronić swoją córkę i chce dla niej szczęścia, ale niestety jej miłość nie jest normalna. Matka jest wręcz chora psychicznie niby chce dla dziecka jak najlepiej i je kocha, co z resztą chyba wątpliwości nie budzi, ale jednocześnie się nad nią znęca psychicznie. Córka zapatrzona w matkę, uważa ją za swoją mentorkę, ślepo jej ufa i wierzy we wszystko i robi wszystko co matka jej każe. Nie wolno się jej sprzeciwiać. Widać, że też swoją matkę kocha i zrobiłaby dla niej wszystko, z resztą w którymś momencie fabuły wręcz się do nie upodabnia, w końcu niedaleko pada jabłko od jabłoni. Matka popada w obsesję, w obłęd, dzięki czemu po pewnym czasie traci kontrole nad tym co robi, zaczyna się gubić. Wszędzie widzi prześladowców, zagrożenie, jest nieufna, każdego traktuje jak wroga, w każdym widzi "złe dusze", które chcą zabrać jej córkę, zrobić im krzywdę itd. Ta kobieta jest chora, nigdy nie chciałabym takiej osoby spotkać na swojej drodze. A to jak ta dziewczynka się zachowuje i jak się wypowiada jest po prostu przykre. Obłęd przechodzi również na nią, ale w mniejszym stopniu. Mieszkają w hotelach, urządzają pokoje po swojemu kupując nowe rzeczy, ale żadnej nie wolno im zabierać. Gdy przychodzi czas uciekania, po prostu uciekają zostawiając za sobą wszystko co kupiły. Zmieniają kraje, miasta, hotele. Piszą o nich w gazetach. Nie mają domu. Książka jest chora, psychologiczna i.. po prostu tak samo toksyczna jak ta matka. Czy mi się książka podobała? cóż, tak. W pewnym sensie historia opowiedziana w tej książce jest piękna, budzi się w czytelniku współczucie do głównych bohaterek, pobudza emocje od złości po żal, mieszanka wybuchowa, ale pozytywnych emocji raczej nie wzbudza. Jest mądrze napisana, uświadamia nas, że istnieją różne obsesje, choroby psychiczne i nienormalni ludzie, którzy żyją pośród nas i często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Aż strach pomyśleć, że po świecie mogą chodzić takie toksyczne świry. Do tej pory nad tym się raczej nie zastanawiałam, dopiero po lekturze uświadomiłam sobie pewne rzeczy. Jest mi przykro z powodu tego co przeczytałam, jest wstrząsająca, jest ona smutna i trochę żałuję, że przeczytałam, bo w trakcie lektury jak i po czułam jakby jakaś cząstka mojej radości umknęła gdzieś i zniknęła. Z pewnością nie jest to lektura dla wrażliwych. Zmusza do refleksji. Jednak nie do końca ją polecam, ponieważ jest dość męcząca, pomimo, że czyta się szybko, bo nie ma trudnego języka, to jednak jest napisana w ten sposób, że nie jest wyjaśnione wszystko do końca i pewne rzeczy trzeba doczytać między wierszami, żeby ją w pełni zrozumieć, trzeba wiele domyślać się samemu. To nie jest książka dla każdego, także jeśli ktoś oczekuje jakiejś rozrywki to może się zawieźć, bo to nie tego typu literatura. Także, jeśli ktoś zdecyduje się sięgnąć robi to na własną odpowiedzialność, bo nie gwarantuję dobrej zabawy, co najwyżej popadnięcie w melancholię, depresję czy ogólnie zmuszenie do refleksji na temat życia. Zapraszam na bloga: http://elilaya.blogspot.com/